papieru w biurowym
sklepie, żadna marka
do mnie nie dotarła,
jakiś wzorek, kolorek;
między szarymi ścianami,
ciemniami i bielami
biurowymi, celami
pracy, docelową
śmierć od linijki –
wzdłuż zbóż,
wzgórz i burz!
Kurz z dna mórz!
Robert Rybicki
co się dzieje z moim mózgiem, gdy przypominam sobie siebie ze zdjęć z dawnych czasów, a tych zdjęć już nie ma, zabrałem siebie ze zdjęć dawno nieistniejących, jakieś okularki i sweterek w słoniki wyświetlają pod czapką się, a przecież i rodzice nie żyją, nie mam kogo zapytać o własne dzieciństwo, z którego nikt się jeszcze […]
Czytaj więcej
Robert Rybicki
Nie! Ja jestem Frank Zappa! Panie, nie fikaj, za panem stoją Attyla, Atallah i Ataturk! Frank, to ja, Jimi Hendrix, ten za ladą to Miles Davis! A co z tymi trzema? Gdzie oni są? Zwiali!
Czytaj więcej
Robert Rybicki
odbierać, szczęście przez pryzmat ciągu przyczynowo- -skutkowego? Spiskom, knuciom przedstawiam zwykłą prostotę bycia, bez zbędnego kombinowania, młotkowe struktury nawet, a może i dziecięcy uśmiech starego chłopa, bez zakłamania. Piszę to po tym, gdy największe utrapienie literatury niech się wypcha jak trofeum myśliwskie, relikt. A teraz piszę, gdy okazuje się kwantprekambr, […]
Czytaj więcej
Prenumerata to cztery spotkania z literaturą w roku — bez kolejek, bez kosztów wysyłki, prosto do Twojej skrzynki. Płacisz 40 zł, zyskujesz wygodę i pewność, że nic Ci nie umknie.